Agnieszka Fijałkowska

dawniej

Agnieszka Fijałkowska-Grabowiecka 


Oto fragment scenariusza jednego z odcinków serialu komediowego, oczywiście zastrzeżonego, jak wszystko, co piszę  


Krystyna wychodzi. Stanisław wraca do jedzenia kanapki. Po chwili słychać pukanie. Przedpokój jest połączony z kuchnią i widoczny.

STANISŁAW
Proszę!

Do kuchni wchodzi Mieczysław Piecuch. Minę ma niepewną i jakby się skradał.

MIECZYSŁAW
Na długo wyszła?

STANISŁAW
Też cię Mieciu witam.
A na godzinę - tak mówiła.

Mieczysław siada przy stole i zagląda Stanisławowi w talerz.

MIECZYSŁAW
Coś cieniutkie to śniadanko.
(bierze do ręki książkę)
Ciebie też dopadł doktor Zubrzycki?
Emilka od tygodnia szaleje
na jego punkcie.
(patrzy lękliwie na Stanisława, który wygląda na złego)
A może byśmy tak
zjedli paróweczki?

STANISŁAW
(zgryźliwie)
Nie nie, tobie nie wolno.
Tam są wolne rodniki.

MIECZYSŁAW
(niepewnie)
Taaak? A ile ich tam jest?

STANISŁAW
A całe pierdyliony.

MIECZYSŁAW
Taaa..., to rzeczywiście za dużo.

STANISŁAW
Wystarczająco dużo, żeby od
dziś jeść trawę.

MIECZYSŁAW
(tłumacząc się)
To nie ja dałem Krysi tę książkę.
To Emilka.

STANISŁAW
(oskarżycielsko)
Odpowiadasz za to, co
robi twoja żona.
To tak jakby wasz pies
obgryzł nam drzwi.
Też byś odpowiadał.

MIECZYSŁAW
Taaak, ale Fido jest
łatwiejszy do opanowania.

STANISŁAW
Może dlatego, że jest
sto lat młodszy i nie
ma złych nawyków.

MIECZYSŁAW
(refleksyjnie)
I nawet czasem daje
się pogłaskać.

Agnieszka Fijałkowska Home Page
Design: Michał Kwiatkowski - kontakt:
Darmowy hosting zapewnia PRV.pl : tvdovn, gadybiso, pgr-portfolio, mwkwiatkowski, money
Dziel sie multimediami na Patrz.pl